Wiosna
KOSMICZAK  
  Strona Kosmiczaka
  Album
  Jarzebowo Na Fotografiach
  Miedzyzdroje
  Szczecinskia Piesza Pielgrzymka na Jasna Góre
  Luis Miguel
  Bollywood
  Najpiekniejsze wiersze-obrazki
  I Love You :)
  Zaduma nad Zyciem
  Fotografia
  Smiechu Warte i inne ciekawostki
  GIFY I OBRAZECZKI !!!!
  Kosmici i Kosmos
  Nauka i nie tylko...
  Pory Roku
  Dla Mamy
  Łohnawicze
  Szczegolna
  Swieta
  => Wielkanoc
  => Mama
  => Dzieci
  => Wakacyjnie
  => 11 listopada 1918 r
  => Andrzejki
  => Mikolajki
  => Boze Narodzenie ;)
  => Walentynki
  => Wielkanoc1
  => ZIMOWY SKARBIEC- BOŻE NARODZENIE
  Tapety Religijne
  Pocztowki z dawnych lat
  Kontakt
  Licznik
  KSIEGA GOSCI
  FORUM - Zjawiska Paranormalne
  Misz-Masz
  Gry
  Moj Pamietnik
  Obrazki graficzne

GifsZone.com Tons of Gifs!
ipla.pl
ZIMOWY SKARBIEC- BOŻE NARODZENIE

 Wesołych Świąt

http://www.austriapol.com/BozeNarodzenie/ChoinkaDzieci.gif
 


 

W te święta magiczne, życzenia ślę liczne.
Pachnących jodełek z ogromem światełek.
Pod obrusem sianka, a za oknem bałwanka.
Prezentów pod choinką od Mikołaja z wesołą minką
Ciepła rodzinnego w Dzień Narodzenia Pańskiego.
Dużo jedzenia na stole,
NIECH TE ŚWIĘTA BĘDĄ WESOŁE!!!


Czy jesteś mały,
lub bardzo duży
nigdy nie zapominaj o tym,
że rodzina i bliscy są najważniejsi
i Jezusek nasz malutki
leży tam w stajence
i marznie bo nie było dla niego miejsca.


Małą gwiazdkę przed świętami
Przyjmij proszę z życzeniami
Może spełni się marzenie
Białe Boże Narodzenie
Lub, gdy przyjdzie Ci ochota
Niech to będzie gwiazdka złota
Bo, gdy spada taka z nieba
Wtedy zawsze marzyc trzeba
No, a jeśli tak się zdarzy,
Że srebrzysta ci się marzy
Możesz także taką zdobyć
I choinkę nią ozdobić
Gwiazda, gwiazdce zamrugała
I choinka lśni już cała
Naszych marzeń jest spełnieniem
Bo jest piękna jak marzenie
A pomarzyć czasem trzeba
Każdy pragnie gwiazdki z nieba.



Wigilijny nadszedł czas,
całujemy mocno Was
chcemy złożyć Wam życzenia
w Dniu Bożego Narodzenia,
niechaj Gwiazdka Betlejemska,
która świeci Wam o zmroku
doprowadzi Was do szczęścia
w nadchodzącym Nowym Roku!



Boże Narodzenie wkrótce, więc życzę Ci szczerze
Ciepłych chwil w rodzinie w Wigilijną Wieczerzę
Wszystko w złocie, zieleni, czerwieni
Niech Nowy Rok będzie pełen nadziei
By spełniło się choć jedno z twoich marzeń
Dużo szczęścia i niezapomnianych wrażeń!



Za oknem ciemno,
cichutko puszyste ścielą się płatki.
Niech serca się z sercem podzielą
jak wigilijnym opłatkiem.


Gdy pierwsza gwiazdka na niebo wyleci,
Gdy Mikołaj wsunie się do komina,
Pamiętaj, że jest na świecie ktoś,
kto nigdy o Tobie nie zapomina.




Jadą, jadą sanie w górze coś im mruga
- niech ta Betlejemska Gwiazdka świeci nad Tobą cały czas przynosząc szczęście i zadowolenie.


Pokój na ziemi ludziom,
a w niebie cisza gwiazd,
grają anieli, świat się chlebem dzieli,
Świat ma dziś świąteczny blask ...




Życzeń, które Tobie ślę na razie nie wyliczę, wiec podaję pierwsze z kraju,
by Ci żyło się jak w raju, by w wigilię u rodzinki wszyscy mieli fajne minki,
by przy stole chciał zagościć pakiet zdrowia i miłości i u wszystkich byt tak mocny, by pozostał całoroczny.

 

http://www.fantastyczny-prezent.pl/images/boze-narodzenie-swiety-mikolaj.jpg
 

NARODZINY JEZUSA
 
W miasteczku Nazaret mieszkała dziewczyna, która miała na imię Maryja. Była dobra dla wszystkich i bardzo kochała Pana Boga.
Już niedługo miała poślubić Józefa, który był znanym stolarzem w miasteczku.
 

W miasteczku Nazaret mieszkała dziewczyna, która miała na imię Maryja. Była dobra dla wszystkich i bardzo kochała Pana Boga.
Już niedługo miała poślubić Józefa, który był znanym stolarzem w miasteczku. 

Pewnego dnia Maryja była sama w domu. Nagle do jej pokoju wszedł anioł Gabriel, który przyniósł jej wieści od Pana Boga.
Maryja przestraszyła się, bo nigdy wcześniej nie widziała anioła.

- Witaj, Maryjo! - powiedział anioł. - Nie bój się! Bardzo spodobałaś się Panu Bogu, dlatego urodzisz chłopca, który będzie Bożym Synem.
Temu Dziecku nadasz imię Jezus. On przyniesie pokój i radość ludziom na całym świecie!

Maryja bardzo się zdziwiła. Na koniec jednak powiedziała odważnie:

- Niech się stanie tak, jak Pan Bóg chce.

Całym krajem rządził wtedy cesarz rzymski. Kilka miesięcy później nakazał, aby każdy poszedł do miasta, gdzie się urodził,
i tam się zapisał. W ten sposób cesarz chciał zliczyć wszystkich mieszkańców swego państwa.

Józef i jego żona, Maryja, wsiedli na osiołka i poszli do Betlejem. Była to długa droga. Maryja była bardzo zmęczona, bo niosła pod sercem także malutkie Dzieciątko,
które się jeszcze nie narodziło.

Gdy przyszli do Betlejem, zobaczyli miasto pełne ludzi. Józef i Maryja pukali do różnych domów, ale wszędzie słyszeli jedną odpowiedź:

- Nie ma wolnego miejsca!

Wreszcie znaleźli jedyne wolne miejsce w małej stajence. Tam właśnie urodził się Jezus.
Maryja owinęła Niemowlę w pieluszki i położyła Je w żłóbku


 

 
 

Aniołowie i pasterze

Był środek nocy. Wokoło stajenki było zupełnie ciemno i tylko maleńkie gwiazdki świeciły wysoko na niebie.
Wszyscy spali, tylko kilku biednych pastuszków musiało przez całą noc pilnować owiec.

Nagle zaświeciło bardzo jasne światło. Pastuszkowie bardzo się przestraszyli. Potem usłyszeli jakiś głos:

- Nie bójcie się!

Pastuszkowie jeszcze bardziej się przestraszyli. Gdy spojrzeli w niebo, zobaczyli jasnego anioła.

- Witajcie! - powiedział anioł. - Właśnie urodził się Syn Boży, który jest waszym obiecanym Zbawicielem.
Śpi teraz w żłóbku. Idźcie prędko do Betlejem, aby oddać Mu pokłon.

Po tych słowach całe niebo się rozjaśniło. Pojawili się liczni aniołowie, którzy śpiewali:

- Chwała Bogu, który jest w niebie, a na ziemi pokój wszystkim ludziom, których Pan Bóg pokochał.

Kiedy aniołowie odeszli, pasterze pobiegli do Betlejem. Minęli puste ulice miasta i zdyszani stanęli przed stajenką. Zajrzeli do środka.
W żłóbku spało malutkie Dzieciątko, a obok Niego stali Maryja i Józef.

Pasterze upadli na kolana. Nie wiedzieli, co powiedzieć, więc zaśpiewali jak aniołowie:

- Chwała Bogu w niebie i pokój ludziom na ziemi! Potem poszli do miasta i opowiadali wszystkim ludziom:

- Widzieliśmy Dzieciątko, które jest Synem Bożym!

 


 

    


 

Podróż trzech mędrców

W tym czasie w dalekiej krainie żyło trzech mędrców. Pewnej nocy zobaczyli piękną, wielką gwiazdę.

- Co ta gwiazda znaczy? - spytał jeden z mędrców.

- Chyba urodził się nowy król - powiedział drugi.

- A więc idźmy i zobaczmy tego króla - powiedział trzeci. Mędrcy wyruszyli w daleką podróż.
Wielka gwiazda cały czas pokazywała im drogę, l tak doszli do wielkiego miasta, Jerozolimy.

- Król powinien mieszkać w pałacu - pomyśleli mędrcy i weszli do pałacu, w którym mieszkał król Herod.

- Szukamy wielkiego króla, którego wskazuje gwiazda -powiedzieli mędrcy.

Król Herod bardzo się zdziwił. Zawołał swoich doradców i zapytał ich:

- Czy wiecie, gdzie może być ten król?

- W Betlejem, bo tak piszą o tym prorocy -powiedzieli doradcy.

Król Herod bardzo się rozzłościł. Nie chciał, aby w jego państwie był inny król oprócz niego.

- Idźcie do Betlejem - powiedział król Herod podstępnie do mędrców
- ale jak tylko dowiecie się czegoś, powiedzcie mi, abym i ja oddał cześć nowemu królowi.

Mędrcy opuścili miasto i poszli dalej za gwiazdą. Zatrzymali się przed matą stajenką w Betlejem.
Weszli do środka i zobaczyli Maryję i jej Dzieciątko.

Trzej mędrcy pokłonili się przed maleńkim Królem i podarowali Mu złoto, kadzidło i mirrę.

- Dziękujemy Ci, Panie Boże - powiedzieli mędrcy
-za tego małego Króla, który jest Twoim Synem! W nocy Pan Bóg ostrzegł mędrców:

  • Król Herod chce zabić małego Jezusa. Nie idźcie do Heroda i nie mówcie mu o Dzieciątku!
  • Tak więc mędrcy wrócili do siebie inną drogą, omijając pałac króla Heroda.
 
 
 


 


 


 


Stół wigilijny


Dekoracje stołuStół wigilijny stanowi bardzo istotny element w czasie Świąt Bożego Narodzenia, a szczególnie w Wigilię, kiedy cała rodzina zasiada do niego i spędza przy nim większość wieczoru. Wokół niego odgrywa się większość czynności związanych z wieczerzą. Przystrojony jest on śnieżnobiały obrusem, najczęściej w pobliżu choinki. Pod stołem lub pod obrusem w tradycyjnym domu znaleźć można zielone gałązki igliwia, sianko i czerwone wstążeczki. Czasami umieszcza się pod nim kilka banknotów, które mają zapewnić rodzinie dostatek na nadchodzący rok. Na samym już stole znajduje się pełna zastawa stołowa z dodatkowym kompletem dla zbłądzonego, nieznanego gościa. Zazwyczaj mieści się tam dwanaście potraw na cześć owych dwunastu apostołów. Do wieczerzy wigilijnej powinna zasiąść parzysta liczba uczestników, gdyż nieparzysta oznaczała zawsze jakieś nieszczęście dla jednego z nich. Stół wigilijny w czasie Bożego Narodzenia jest praktycznie jednym z najważniejszych miejsc. Przy nim jednoczy się rodzina, spędza wspólnie czas, śmieje się i śpiewa. W jego pobliżu uczestnicy dzielą się opłatkiem i składają sobie z głębi serca najlepsze życzenia.


Dekoracje stołu

Stół świąteczny jest jednym z najważniejszych elementów Bożego Narodzenia. Jako jego pierwszą dekoracje uznać można obrus, który tradycyjnie jest biały, ale może być także zielony lub czerwony. Ostatnio sprzedawane są ze świątecznymi motywami. Ponadto ważne są kolorowe świeczki, najczęściej ustawione w samym centrum stołu w rzeźbionych lub ozdobnych świecznikach. Przy zastawie stołowej, najczęściej śnieżnobiałej ułożone elegancko lub figlarnie są prześliczne serwetki. Przy każdym talerzu odnaleźć można opłatek. Zdarza się również, że pomiędzy potrawami ustawione będą figurki o tematyce bożonarodzeniowej. W bardziej tradycyjnych rodzinach można znaleźć stół udekorowany siankiem czy zielonymi gałązkami. Od czasu do czasu pojawiają się również niby to niedbale porozrzucane po stole suszki z owoców jarzębiny lub szyszek.

W tym roku bardzo popularne są dekoracje utrzymane w tonie srebrnym, złoty oraz niebieskim.

Dekoracje jedzenia

Dekoracje dań wigilijnych mogą być tworzone szczególnie ze względu na osobisty gust domowników. Wszystkie dania mogą być przystrojone licznymi ziołami, zielonymi gałązkami igliwia, kolorowymi figurkami o tematyce świątecznej czy świeczkami. Ponadto na każdym talerzu, pod potrawą może znajdować się barwna bożonarodzeniowa serwetka, a na stole, pomiędzy potrawami świecą się świeczki. W niektórych domach oprócz sianka pod obrusem czy stołem, mieści się ono pomiędzy talerzami. W pojedynczych krajach, szczególnie w Hiszpanii, zimne dania umieszczane są na opłatku. Czasami zdarza się to również i w polskich domach. Dekoracją jedzenia może być również przygotowywanie potraw w kształcie elementów typowo świątecznych, jak na przykład w formie choinki, bombek, gwiazdy betlejemskiej, zarysów stajenki i wielu innych.


 

Świąteczne nastroje

Raz do roku chcemy, aby nasz dom był odświętny i przypominał nam o wyjątkowym czasie. Dekorujemy wtedy wnetrza. Sklepy z wyposażeniem wnętrz kuszą bogactwem świątecznych dekoracji, prześcigając się pomysłach na nowe ozdoby. Co wybierać, na jakie kolory się zdecydować, by cieszyć się wspaniałym efektem i stworzyć magiczny nastrój?

Świąteczne dekorację można kupić lub wykonać samodzielnie. Nie muszą być wyszukane i drogie, by dom nabrał magicznej atmosfery. Czasami wystarczą ładne świece przybrane małymi stroikami, ozdobiony bukiet z jemioły, gałązki świerkowe włożone do eleganckiego wazonu, czy wzorzysty bieżnik, świąteczne zawieszki w kształcie serduszek, gwiazdek, choinek.


 


 

Proste dekoracje w wiejskim stylu oraz bajkowe motywy ucieszą wszystkich domowników niezależnie od wieku.
Najczęściej wykonane są ze słomy, papieru, drewna bądź materiału. Stroiki możemy zawiesić na drzwiach, czy na wyeksponowanym fragmencie ściany w salonie, bombki i świecidełka zwieszające się malowniczo mogą być oryginalną ozdobą np. żyrandola.

Jeśli podoba się nam styl bardziej nowoczesny, wybierzmy modne i szykowne dekoracje w stylu glamour. Wykonane są z weluru, aksamitu, metalicznych dodatków, szkła, piórek, kryształków.
Nie zapominajmy o nastrojowym świetle. Łańcuchy z lampkami zawieszone nad wejściem, w przedpokoju, sypialni, czy salonie stworzą nastrojową aurę. Naturalny i nastrojowy efekt uzyskamy dzięki światłu świec, które również można wykonać samemu na tę okoliczność lub ozdobić gotowe.

 

Adwentowy wieniec

Cztery tygodnie przed Bożym Narodzeniem dekorujemy nasze mieszkania adwentowym wieńcem, który zawiesza się na wstążkach pod sufitem albo ustawia na widocznym miejscu.

Pomysłodawcą wieńca adwentowego jest ewangelicki pastor Johann Hinrich Wichern, który w XIX wieku prowadził w Hamburgu przytułek dla sierot. Pewnego roku wpadł na pomysł, aby wieńcem ozdobić świetlicę dla dzieci i w pierwszą niedzielę adwentu powiesił pod sufitem duże drewniane koło i zapalił na nim pierwszą świecę. Następne świece zapalano przez 24 dni, aż do Wigilii. Z czasem liczbę świec zmniejszono do 4 (każda symbolizowała jedną niedzielę adwentu), a drewniane koło zaczęto dekorować gałęziami jodły.
Do Polski zwyczaj ten zawitał po pierwszej wojnie światowej.

 

Współczesne wieńce adwentowe nie są już tak duże, jak pierwowzór. Zazwyczaj mają średnicę 20–40 cm. Podstawę wieńca stanowi konstrukcja przygotowana z pędów na przykład leszczyny (muszą to być pędy giętkie) lub drucianej siatki. W podstawę wplata się gałęzie drzew lub krzewów iglastych (świerka, sosny, jodły, żywotnika, cisa, jałowca). Podstawę wieńca można wykonać także z innych materiałów, na przykład z mchu, słomy, porostów, siana albo użyć gotowych podkładów (na przykład z gąbki florystycznej).

 

Na wieńcu są mocuje się cztery świece, które zapala się w kolejne niedziele Adwentu (w pierwszym tygodniu jedną, w drugim – dwie, w trzecim – trzy, a w czwartym – wszystkie cztery). Płomień świec oznacza oczekiwanie na przyjście Chrystusa. Świece najczęściej umieszcza się w równych odstępach od siebie. Mogą mieć one różne barwy, kształty, mogą być nawet pachnące.
Obok świec wieniec przystraja się w różny sposób, wykorzystując do tego między innymi bombki, owoce (na przykład jabłka, orzechy, zarówno świeże, jak i sztuczne), szyszki, kokardy, figurki aniołków lub zwierząt, piórka, pierniki, gwiazdki.

 

Wieniec adwentowy umieszcza się w mieszkaniu pod sufitem zawieszając na wstążkach albo – częściej – ustawia na widocznym miejscu, na przykład na stole.

Możemy kupić w sklepach i kwiaciarniach gotowy wieniec adwentowy, ale ileż radości przysporzy nam wykonanie go samodzielnie. Możemy do jego wykonania użyć ulubionych elementów, możemy zrobić go w ulubionej kolorystyce.


W blasku choinki

Światełka na gałązkach świerku wyglądają pięknie, oświetlają ozdoby, błyszczą między igiełkami... Zapalenie lampek na choince to początek świąt. 
Świąteczny wystrój
Święta to dla wielu z nas najbardziej wyczekiwa- ny okres w roku. Spotkania z dawno niewidzia- nymi krewnymi, ubieranie choinki, nakrywanie stołu, zdobienie pokoi. Warto zadbać, by nasz dom zyskał świąteczny blask i posmak.

Kolekcja Christmas to dodatki, które do każdego wnęt- rza wprowadzą bożonarodzeniowy klimat. Świąteczne ozdoby są jedyne w swoim rodzaju. Łączą motywy kwia- towe i elementy bożonarodzeniowego kultu - Mikołaja, renifery i prezenty. Zwyczajowo przeważają w nich "mi- kołajowe" czerwienie, "choinkowe" zielenie i "śnieżna" biel.

Rodzina przy stole
Stół staje się w trakcie świąt punktem centralnym domu. To przy nim cała rodzina zasiada do uroczystej kolacji i spędza długie godziny na rozmowach i śpiewaniu kolęd. Powinien być zatem odpowiednio przystrojony, aby swoim wyglądem umilać przybyłym posiłek. Połóżmy więc na stół świąteczny biały obrus w gwiazdy betlejemskie, rozłóżmy mikołajowe podkładki i serwetki, dodajmy koszyczek na chleb w dzwoneczki i cieszmy się świątecznym klimatem otaczającym nas ze wszystkich stron. Dołóżmy do tego zastawę i pyszne wigilijne dania, a posiłek stanie się niezapomnianą ucztą dla zmysłów.

W świecie dodatków
Stół to jednak tylko jeden z elementów świątecznego wystroju. Aby aranżacja była kompletna, należy zaopatrzyć się jeszcze w kilka przydatnych dodatków, takich jak między innymi wyjątkowe bożonarodzeniowe skarpety i worki na prezenty. Tak przygotowane upominki, powieszone nad kominkiem lub ułożone pod choinką, nie tylko sprawią radość obdarowanym, ale też będą cieszyły oko wszystkich domowników i gości, tworząc jedyną w swoim rodzaju ozdobę domu.
  
Także kuchni i sypialni możemy dodać świątecznego posmaku. Fartuszek, rękawica i łapacz proponowane przez Dekorię na pewno poprawią nam humor podczas przygotowywania wigilijnych potraw. Do sypialni wprowadzimy Boże Narodzenie przy pomocy wzorzystych poszewek na poduszki, które skomponowane z gładką pościelą, stworzą niepowtarzalny odświętny zestaw wypoczynkowy.



 


Bardzo ważne znaczenie miał zawsze świąteczny wystrój mieszkania. Obecnie, we wszystkich domach króluje pięknie przystrojona choinka, bez której trudno wyobrazić sobie święta Bożego Narodzenia. Aż trudno uwierzyć, że jest to jedna z młodszych tradycji świątecznych. Pierwsze choinki pojawiły się w Polsce w XIX wieku i to głównie w miastach, w domach Niemców i ewangelików pochodzenia niemieckiego. "Obyczajem Prusaków jest zwyczaj w Warszawie - pisał o choince w 1830 roku Łukasz Gołębiowski - upominkiem dla dzieci w wilię: sosienka z orzechami włoskimi, złocistymi jabłuszkami i mnóstwem stoczków".


 


Nieco później, ale także pod wpływem niemieckim, pojawiły się choinki na Pomorzu, na Warmii i Mazurach oraz na Śląsku. Stopniowo zwyczaj ustawiania w domu świątecznego drzewka rozszerzył się na całą Polskę. Jednak w okresie międzywojennym na wsi, a zwłaszcza we wsiach Polski południowej i centralnej, choinka należała do rzadkości.

 

Wcześniej natomiast niż choinki znano w Polsce w okresie Bożego Narodzenia inne zielone przystrojenia. Były to gałązki "zimozielone", a więc świerku, jodły lub sosny, którymi strojono ramy świętych obrazów, ściany, drzwi wejściowe i furtki, przybijano je nawet na wrotach do stodół i obór.
Na ziemi Sądeckiej i na Podgórzu Rzeszowskim przed domem ustawiano ścięte w lesie małe świerczki - symbol szczęścia i urodzaju.

Fenetre6.gif
 


Inna zielona dekoracja świąteczna była charakterystyczna dla Polski południowej i południowo - zachodniej: Podhala, Pogórza, Śląska Cieszyńskiego, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej, okolic Jarosławia, Rzeszowa, Lublina i Sandomierza. Nad stołem wigilijnym wieszano tam rozwidlony czubek świerku lub sosny, a później obręcze starych sit owinięte sosnowymi gałązkami albo tarcze uplecione ze słomy, także ozdobione zielenią. Wieszano na nich ciastka domowej roboty, jabłka, orzechy, łańcuchy oraz inne wykonane w domu papierowe ozdoby i koniecznie wycinanki z opłatka oraz duży, barwny, sklejony z opłatków "świat".

Przystrój taki nazywano: podłaźnikiem, połaźnikiem, jutką, wiechą, sadem, rajskim lub bożym drzewkiem. Wierzono, że wisząca pod sufitem podłaźniczka nie tylko pięknie przystraja dom, ale posiada również różne właściwości dobroczynne, że chroni od nieszczęść i chorób, że przynosi dobrobyt, zapewnia zgodę i miłość w rodzinie, a pannom na wydaniu szybkie i udane małżeństwo.
Wizyta kawalera w okresie świątecznym była bowiem traktowana jako przyjście w konkury, zwłaszcza jeśli usiadł pod podłaźniczką i zerwał z niej jabłko lub orzech.
Wyschniętego podłaźnika nigdy nie wyrzucano. Jego pokruszone, drobne cząstki dodawano do karmy zwierzętom albo zakopywano w bruzdach zagonów na urodzaj.

Fenetre3.gif
 


Ozdoby, które wieszano na podłaźniczkach (orzechy, jabłka, opłatki), zdobiły także pierwsze choinki. Wieszano na nich również własnoręcznie ozdoby z kolorowego papieru, bibuły, wydmuszki jaj, piórka itp. Z czasem zastąpiły je ozdoby, przede wszystkim bombki z dmuchanego szkła (powszechnie obecnie stosowane), ozdoby z mas plastycznych, celofanu i cynfolii oraz elektryczne lampki.


NARODZINY SYNA BOŻEGO


W miasteczku Nazaret mieszkała dziewczyna, która miała na imię Maryja. Była dobra dla wszystkich i bardzo kochała Pana Boga. Już niedługo miała poślubić Józefa, który był znanym stolarzem w miasteczku.

Pewnego dnia Maryja była sama w domu. Nagle do jej pokoju wszedł anioł Gabriel, który przyniósł jej wieści od Pana Boga. Maryja przestraszyła się, bo nigdy wcześniej nie widziała anioła.

- Witaj, Maryjo! - powiedział anioł. - Nie bój się! Bardzo spodobałaś się Panu Bogu, dlatego urodzisz chłopca, który będzie Bożym Synem. Temu Dziecku nadasz imię Jezus. On przyniesie pokój i radość ludziom na całym świecie!

Maryja bardzo się zdziwiła. Na koniec jednak powiedziała odważnie:

- Niech się stanie tak, jak Pan Bóg chce.

Całym krajem rządził wtedy cesarz rzymski. Kilka miesięcy później nakazał, aby każdy poszedł do miasta, gdzie się urodził...
Choinka

 

Nie można dziś określić nawet w sposób przybliżony od kiedy iglaste drzewko zaczęto kojarzyć z obchodami świąt Bożego Narodzenia. Wiadomo natomiast, że w wielu kulturach i religiach drzewo, zwłaszcza iglaste jest symbolem życia, płodności, odradzania się i trwania. Podejmowano wiele prób biblijnego uzasadnienia wprowadzenia do domów bożonarodzeniowego drzewka, jednak nie znaleziono nigdy bezpośrednich źródeł pisanych, do których można byłoby się odwołać.

Faktem jest, iż na jednym z miedziorytów z roku 1553, obok żłóbka widnieje drzewko jodłowe ozdobione gwiazdą i świeczkami. Następne lata potwierdzają występowanie choinki, nawet w mieszkaniach prywatnych w dniu obchodów Bożego Narodzenia. Zwyczaj te stał się powszechnym w mieszczańskich rodzinach niemieckich, tyrolskich, austriackich promieniując stamtąd, zwłaszcza w wieku XIX, na pozostałe kraje europejskie i pozaeuropejskie. Ważne były, rzecz jasna, ozdoby choinkowe. Im również nadawano głębszy sens. I tak na szczycie drzewka zawieszano gwiazdę symbolizującą gwiazdę betlejemska, w zawieszanych jabłkach widziano echo biblijnego jabłka Adama i Ewy, papierowe łańcuchy rozpoznawano jako okowy zniewolenia grzechowego czy nawet politycznego (w okresie rozbiorów), Oświetlenie choinkowe miałoby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako „światło dla pogan”. Zaś żywe zielone drzewko miałoby symbolizować

Chrystusa — źródło wszelkiego życia. Warto o tym pamiętać strojąc swoje świąteczne drzewko. A ubiera się je dopiero w wieczór wigilijny. Aby jednak zapalić świeczki, trzeba poczekać na pojawienie się na niebie pierwszej gwiazdy


 

Opłatek

Wigilijny zwyczaj łamania się opłatkiem należy do najtrwalszych i najżywszych tradycji Bożego Narodzenia. Dzielenie się opłatkiem, choć niekoniecznie w Wigilię, praktykowali już najwcześniejsi chrześcijanie — otrzymywali go ci, którzy nie byli na mszy. Od dawna, tuż przed wieczerzą, łamano się opłatkiem z członkami rodziny, służbą, kolędnikami i oczywiście duchami przodków. Nawet zwierzęta gospodarskie dostawały opłatek od swego gospodarza.

Nie ma solidnego studium, które wskazałoby kiedy i w jakich okolicznościach ta tradycja zakorzeniła się w Polsce. Najstarsza wzmianka źródłowa pochodzi z końca XVIII wieku. Dzisiaj jest to już wyłącznie polski zwyczaj, którego najważniejszym przesłaniem jest pojednanie. Dzieląc się opłatkiem składamy sobie życzenia dobra wszelakiego, zapominamy o urazach, wybaczamy winy.
 


 

Prezenty gwiazdkowe

Powszechna praktyka wzajemnego obdarowywania się prezentami (zwłaszcza dzieci) związana była pierwotnie z kultem i życiorysem św. Mikołaja, biskupa diecezji Bari (Włochy), wielkiego jałmużnika żyjącego w IV wieku. Jego niezwykła hojność, troska o biednych, stały się symbolem i uosobieniem miłości każdego bliźniego. Właśnie w okresie świąt bożonarodzeniowych znalazła swoje logiczne uzasadnienie i to już w średniowieczu. Dzisiejszą tradycję wręczania świątecznych prezentów zawdzięczamy Marcinowi Lutrowi, który w 1535 roku domagał się, aby protestanci zaniechali zwyczaju „św. Mikołaja”, a prezenty dawali swoim dzieciom jako dar samego „Dzieciątka Jezus”. Z czasem wszystkie kraje chrześcijańskie, także katolickie przyjęły tę praktykę. Jednakże ślad dawnej tradycji biskupa — św. Mikołaja nadal rozpoznajemy w postaci tzw. gwiazdora ubranego w szaty biskupie, z mitrą i pastorałem, względnie nazywanego wprost Santa Claus (kraje anglosaskie) czy Sinterklaas (Holandia). To on w wigilię Bożego Narodzenia przynosi nadal prezenty, to dzieci nadal ze swoją dziecięcą wiarą piszą do niego listy.

O BOŻYM NARODZENIU




Zapraszamy do stołu.

Gdy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, zasiadamy do pięknie nakrytego stołu, z wolnym nakryciem dla zbłąkanego wędrowca. Do wigilijnej wieczerzy powinna zasiąść parzysta liczba gości. Stare wierzenia mówią, że nieparzysta przynosi nieszczęście. Określają one też liczbę potraw. Pomyślność zapewnia dwanaście postnych dań, na pamiątkę dwunastu apostołów. Każdego z dań należy spróbować.Tyle tradycja, którą szanujemy i staramy się podtrzymywać - współczesne życie z lekka nam modyfikuje. Pozostał jednak opłatek, symbol jedności, przebaczenia i dobrych życzeń, którym przed rozpoczęciem kolacji dzielą się jej uczestnicy.

 

Z kim dzielimy radość wigilijnej wieczerzy?

Najczęściej z najbliższą rodziną. Przygotowanie tej kolacji wymaga sporo wysiłku. Dlatego coraz częściej w rodzinach, w których panie są aktywne zawodowo, dzieli się zadania. Jedna osoba przyrządza karpia, inna gotuje barszcz i lepi uszka itp. Dzięki temu gospodyni ma siłę serdecznie się uśmiechać, nie zaś w cichości marzyć, aby kochani goście wreszcie sobie poszli.

O czym warto jeszcze pamiętać?

O zaproszeniu samotnych krewnych lub sąsiadów, aby nie musieli tej jedynej w roku kolacji spędzać samotnie, tylko w towarzystwie wspomnieńo najdroższych, których już nie ma.

 



 

Wigilia 24 XII

Magiczny wieczór, czas przebaczenia, dobrych, życzeń i smaków, których wspomnienie w nas pozostaje na całe życie. To najbardziej rodzinne spotkanie w roku ma szczególne znaczenie w polskiej tradycji. Od wieków wiązały się z nim różne obyczaje i wróżby. O wielu, niestety zapomnieliśmy. A szkoda. Wiele z tych obyczajów wywodzi się z bardzo odległych czasów. Są pozostałością po pogańskich wierzeniach naszych przodków, dlatego choć w czary mało kto już wierzy, warto sobie stare wróżby przypomnieć. Potraktujmy je jako dodatkową atrakcję swiąteczną.




 

Przepowiednie często dotyczą nadchodzącego Nowego Roku:

 

*W wigijny poranek dobrze jest przeliczać  i pocierać o siebie pieniądze. Dzięki temu w Nowym Roku cieszyć się będziemy zasobną kiesą.

*Obfitość gotówki zapewni nam też noszenie w portfelu lub portmonetce łuski wigilijnego karpia.

*Aby zagwarantować sobie dostatek, trzeba skosztować - choć odrobinę - wszystkich wigilijnych potraw.

*Przy wieczerzy należy jak ognia wystrzegać się kłótni. Inaczej cały rok upłynie nam na zwadach i awanturach.

*Dzielący się opłatkiem małżonkowie muszą uważać,by nawet najmniejszy okruszek nie upadł na ziemię. Jeżeli tak się stanie, to w przyszłym roku w ich związku może pojawić się ktoś trzeci.

 

*Jeżeli pierwszą osobą,która wejdzie tego dnia do domu, będzie mężczyzna, rok będzie pomyślny,jeśli kobieta-zły.

*Jabłko zjedzone w Wigilię chroni przed bólem gardła, groch-przed wysypką. Mak daje płodność, a miód-powodzenie w miłości.

*Picie wódki w Wigilię zwiastuje nadużywanie jej w nadchodzącym roku.

*Jeżeli dym ze zdmuchniętej wigilijnej świecy unosi się do góry, wróży to zdrowie i długie życie. Jeżeli zaś rozchodzi się na boki-chorobę i nieszczęście.

*Dostatek i pomyślność finansową można sobie zapewnić , zjadając opłatek posmarowany miodem.

*Z kolei zdrowie na cały rok zapewni siedzenie przy stole aż do końca wigilijnej wieczerzy.

 

Swoją symbolikę mają też prezenty dawane pod choinkę.

 

*Nie należy dawać noży lub nożyczek, bo mogą przeciąć więzi przyjażni. Gdy ktoś jednak dostanie taki podarunek, należy za niego zapłacić grosik.

*Nie wolno ofiarowywać swojej sympatii książek, rękawiczek lub chusteczek. Prezenty te oznaczają rozstanie.

*Szczęście przynoszą szale lub chusty, które wiążą  na zawsze kochanków.

 

  

Na śnieżnobiałym obrusie.

 

Choć na co dzień nakrywamy stół kolorowymi serwetami,tradycja nakazuje,aby wigilijną wieczerzę podać na białym obrusie.Pomyśl też o kupieniu świec,podkreślają one uroczysty charakter spotkania.Nie zapomnij o sianku i opłatkach !!!


 

Pasterka

Kiedy wszyscy odpoczęli po sytnej kolacji i powoli zgasły rozmowy, nadszedł czas na pasterkę. Ta specyficzna msza ma niezwykły urok. Może sprawiają to melodie starych polskich kolęd, które towarzyszą nam od dzieciństwa, a może odświętny nastrój kościoła, w którym króluje kolorowa szopka?

   

Pierwszym, który odtworzył narodzenie Syna Bożego, był święty Franciszek z Asyżu. Dawno,dawno temu, we włoskiej miejscowości Greccio, w grudniową noc zaprosił wiernych do pięknej groty. Ustawił żłobek, a obok niego wołu i osła. Przemówił, a wzruszeni wierni zaśpiewali żarliwie. Było to w roku 1223. Wtedy powstały szopki. Zwyczaj ich ustawiania szybko się rozprzestrzenił po całej Europie. Podobno nasze krakowskie szopki należą do najpiękniejszych na świecie.




 

  

Jakże samotnym zawsze mnie zastajesz
o nocy! święta nocy!
płonąca rajem czarodziejskich bajek,
cudem rozjarzeń i tęczą rozzłoceń —
jak śnieg cichutka, biała jak opłatek,
którym się dzielisz z całym, z całym światem —
O nocy, pod gwiazd milczeniem dalekim,
I wśród której Bóg się pobratał z człowiekiem!
Podchodzę cichy do cudzego stołu
I przełamuję opłatek ze drżeniem:
z warg proszą słowa z szarego popiołu
w grobów milczenie —
Stoję samotny w gwiazd źrenicach wilczych
owity w smutek jak w sztandar żałobny —
Na zmarzłej ziemi śnieg — Nade mną milczą
wieczność i gwiazdy, a pode mną groby.


 
O NARODZENIU...


 

Moment przyjścia na świat
Chrystusa Pana dał początek obliczaniu lat według ery chrześcijańskiej,
zwanej też "erą dionizyjską", bądź po prostu "naszą erą". System
ten wprowadził w roku 525 kanonista i chronograf rzymski Dionizy Mały.
Problem tkwi w tym, że w rzeczywistości nie wiemy dokładnie, kiedy
urodził się Jezus Chrystus. Datę tę próbował ustalić wspomniany już
Dionizy, jednakże jego obliczenia wskazujące na rok 754 od założenia
Rzymu (według kalendarza rzymskiego), jako datę narodzin Chrystusa,
jakkolwiek obowiązujące przez wieki całe, nie były ścisłe. Dionizy
pomylił się, jak sądzono do niedawna, o 4 lata. W rzeczywistości
pomyłka okazała się być większa.
 

Pomoc w dokładniejszym
ustaleniu tej daty stanowi wzmianka z Mt 2,1, mówiąca o narodzinach
Chrystusa za czasów Heroda Wielkiego. Herod umarł w ostatnich dniach
marca lub na początku kwietnia w 4 roku p.n.e, zatem uwzględniając czas
potrzebny na wydarzenia opisane przez św. Mateusza, a więc pokłon
magów, rzeź niewiniątek, ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i jej tam
pobyt, co działo się jeszcze za życia Heroda Wielkiego, należy przyjąć,
że Jezus Chrystus urodził się na kilka lat przez jego śmiercią, zatem
przez rokiem 4. p.n.e. Niezwykle pomocną w ustaleniu przybliżonej daty
narodzin Chrystusa jest wzmianka zamieszczona przez św. Łukasza w jego
przekazie ewangelicznym (Łk 2,1-2). Ewangelista pisze, że rzecz działa
się za panowania cezara Augusta Oktawiana (władał cesarstwem w latach
31 p.n.e. - 14 n.e.) podczas zarządzonego przez niego spisu ludności,
wówczas "gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz". Mowa tu o Publiuszu
Sulpicjuszu Kwiryniuszu pełniącym od 12 roku p.n.e. urząd konsula
odpowiedzialnego za politykę rzymską na Bliskim Wschodzie, a od 6 roku
n.e. sprawującym urząd gubernatora (wielkorządcy) Syrii. Cesarz August
w okresie swego panowania przeprowadził trzy razy spis obywateli
Imperium Rzymskiego, mianowicie w latach 28 i 8 p.n.e. oraz w roku 14
n.e. Niezależnie od spisu obywateli rzymskich odbywały się regularne
spisy ludności w poszczególnych prowincjach cesarstwa. Wiadomo np., że
tego rodzaju spisy miały miejsce w Egipcie co 14 lat. Autor Dziejów
Apostolskich (Dz 5, 37) podaje, a zromanizowany historyk żydowski Józef
Flawiusz to potwierdza, iż takie wydarzenie miało miejsce w Palestynie
w roku 6 n.e. Jeżeli zatem przyjąć, że spisy ludności w Palestynie,
podobnie jak w sąsiednim Egipcie, odbywały się co 14 lat, to poprzedni
spis w ojczyźnie Chrystusa Pana przypadłby na rok 8-7 p.n.e., a więc
mniej więcej w tym samym czasie, w którym Oktawian August zarządził
drugi spis obywateli rzymskich. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie
fakt, że w tym czasie Kwiryniusz nie był jeszcze wielkorządcą Syrii.
Był nim niejaki Sentius Saturninus i to on rozpoczął wzmiankowany spis
ludności Palestyny. Zdaniem Tertuliana spis ten rozpoczęty przez
Sentiusza dokończył Kwiryniusz, św. Łukasz zaś piszący z dość odległej
perspektywy czasowej przypisał go właśnie Kwiryniuszowi, jako postaci
wówczas na Wschodzie zdecydowanie bardziej znanej. Trzeba przyznać, iż
hipoteza ta ma duże walory prawdopodobieństwa, tym bardziej, że z
pomocą śpieszą tu egzegeci, sugerując, że fragment Łk 2,2 należałoby
przetłumaczyć: "spis ten odbył się zanim Kwiryniusz został
wielkorządcą Syrii". Taka wersja tłumaczenia, zdaniem filologów, jest
możliwa. Usuwa ona trudności i wśród znawców Biblii ma dziś wielu
zwolenników. Uwzględniając zatem wszystkie te, skąpe wprawdzie, ale tym
bardziej cenne informacje, wypada przyjąć, że Chrystus Pan przyszedł na
świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (746-748 r. według kalendarza
rzymskiego) za panowania cesarza Oktawiana Augusta w czasie spisu
ludności Palestyny przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusza
Saturninusa.

Żaden
z Ewangelistów nie określił dnia ani miesiąca narodzin Jezusa. Tradycja
Kościołów Wschodniego i Zachodniego z małymi wyjątkami przyjmuje
zgodnie, że wydarzenie to miało miejsce w zimie. Ni słowem nie wspomina
natomiast o miesiącu i dniu narodzin, stąd też problemem jest
wyjaśnienie ustanowienia daty Bożego Narodzenia na dzień 25 grudnia,
obchodzonego przez chrześcijan jako dzień święty dopiero od końca III
wieku lub początku wieku IV. Kościół pierwotny sprawą tą, jako
nieistotną w zbawczym dziele Chrystusa, nie zaprzątał sobie głowy.
Według najbardziej rozpowszechnionej interpretacji chrześcijanie III
wieku nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa celowo obrali tę
datę symboliczną, a mianowicie dzień przesilenia zimowego. Chodziło o
to, by obchodzonemu w tym dniu w Rzymie pogańskiemu świętu narodzin
boga Słońca, ustanowionemu jako święto państwowe przez cesarza
Aureliana właśnie w końcu III wieku, przeciwstawić narodzenie
Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa - "Słońca sprawiedliwości" (Mal
3,20), "Światłości świata" (J 8,12), "Światła na oświecenie pogan"
(Łk 2,32). Zwolennicy innej hipotezy, opierając się na przekazach
apokryficznych Nowego Testamentu, uzasadniają wybór daty Bożego
Narodzenia przekonaniem chrześcijan, że poczęcie Chrystusa Pana
dokonało się 25 marca (Zwiastowanie NMP), zatem Jego narodzenie winno
mieć miejsce w dziewięć miesięcy później, czyli 25 grudnia.


Dla
nas chrześcijan przełomu tysiącleci wydaje się trudnym do
zaakceptowania fakt, że dzień, w którym Chrystus, Bóg-Człowiek, ujrzał
światło dzienne, ginie w mrokach dziejów. Jednakże w owej tajemniczości
tkwi i piękno i głęboki sens. Oto Ten, który jest Panem czasu i w
czasie zaistniał uznał za stosowne postawić człowieka, wszak koronę
stworzeń, w sytuacji, w której ten zachłyśnięty dzisiaj potęgą swego
intelektu, nie jest w stanie wystawić swemu Stwórcy metryki urodzenia.
Czy problem tkwi tylko w niekompletności źródeł ? A może lekcja
pokory...
 


 




 





Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja strona:
Twoja wiadomość:

Bo największe szczęście w życiu-kochać i być kochanym  
   
Reklama  
   
kontakt przez E-mail  
  E-mail ashkpour@op.pl, ashkpour13@o2.pl, ashkpour@googlemail.com, ashkpour@hotmail.com Komunikatory : MSN ashkpour@hotmail.com GADU 2216407 SKYPE ashkpour

Moje życie jest warte 75918 złociszy!

 
Wiersze  
  Š 2007 Magda Buraczewska  
 
  free counters  
chat-chacik  
 
 
Odwiedzilo mnie 1083988 odwiedzającyDzieki
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=