Wiosna
KOSMICZAK  
  Strona Kosmiczaka
  Album
  Jarzebowo Na Fotografiach
  Miedzyzdroje
  Szczecinskia Piesza Pielgrzymka na Jasna Góre
  Luis Miguel
  Bollywood
  Najpiekniejsze wiersze-obrazki
  I Love You :)
  Zaduma nad Zyciem
  Fotografia
  Smiechu Warte i inne ciekawostki
  GIFY I OBRAZECZKI !!!!
  Kosmici i Kosmos
  => Nibiru
  => Merkury
  => Wenus
  => Ziemia
  => Mars
  => Jowisz
  => Saturn
  => Uran
  => Pluton
  => Neptun
  => Komety
  => Meteoroidy, meteory, meteoryty
  => Parametry fizyczne i budowa Słońca
  => Galaktyki
  => Kosmologia
  => Gwiazdozbiory całego roku
  => Kosmos na codzien
  Nauka i nie tylko...
  Pory Roku
  Dla Mamy
  Łohnawicze
  Szczegolna
  Swieta
  Tapety Religijne
  Pocztowki z dawnych lat
  Kontakt
  Licznik
  KSIEGA GOSCI
  FORUM - Zjawiska Paranormalne
  Misz-Masz
  Gry
  Moj Pamietnik
  Obrazki graficzne

GifsZone.com Tons of Gifs!
ipla.pl
Nibiru
To jest bardzo ciekawy temat i będzie coraz ciekawszy na przestrzeni kolejnych prawie 5 lat. To nie odwracalne. Planeta Nibiru, zwana też planetą X zmierza ku naszemu układowi słonecznemu. O planecie już wiadomo od 1978 roku kiedy poraz pierwszy ją odkryto. Do dnia dzisiejszego nielicznie o niej wiedzą. Dlaczego? Sprawa jest prosta, szukuje nam się w najlepszym wypadku mały kataklizm na ziemi ( trzęsienia ziemi, super tsunami, ogromne anomalia pogodowe itd ) w najgorszym... no coż niestety musimy założyć najgorsze. Sama orbita Nibiru przebiega co prawda troszke od ziemi i teoretycznie nie ma szans żeby uderzyła w ziemie (obliczenia matematyczne), ale wraz z Nibiru mamy 7 innych problemów. Pisze 7 ponieważ na dzień dzisiejszy nie mamy pewności ile ma planeta X księżyców. Obserwuje się 7 obiektów poruszających się koło niej. Trzy z nich stosunkowo blisko samego Nibiru i 4 bardziej oddalone. Mam wielką nadzieje, że te cztery oddalone nie są z nią związane ponieważ mogłyby zrobić spustoszenie w układzie słonecznym. W naszym układzie słonecznym znajduje się tak zwany "pas asteroid". Naukowcy wysunęli teorie, że mógł on powstać podczas którejś z wizyt 12 planety układu słonecznego (Nibiru) a dokładnie po kolizji z jednym z jej księżyców. Nibiru odwiedza nas co 3600 lat, dlatego można znaleść już zapiski w starożytnych zapiskach i rysunkach po ostatniej wizycie.
Nibiru najbliżej ziemi znajdzie się w roku 2012. Z góry można założyć że jej najbliższe położenie względem ziemi nastanie wraz z datą 12 grudnia 2012. Co ta data nam mówi? Chyba każdy z nas wie.
Planeta X jest już widoczna gołym okiem! Niestety nie jest to wszystkim dane. W chwili obecnej mieszkańcą południowej półkuli ( stąd też specjalne instalacje i teleskopy na biegunie południowym zbudowane przez organizacje rządowe) W kolejnych latach będzie widoczna na wysokośći połnocnej Brazylii, następnie w 2010 na wysokości geograficznej Florydy (USA), potem Wysokość Madrytu i 2011 do 2012 na wysokości Polski. W tym momencie będzie już olbrzymem na niebie.
Planeta Nibiru podobno widoczna już jest gołym okiem. Przykładem mają być zdjęcia na poniższym video,

video Video:


Zdjecie Zdjecie:
Planeta Nibiru minie ziemie w 2012-2013 Sumerowie mówili że Nibiru przyleciała z głębin kosmosu, moim zdaniem jest to planeta z jakiegoś układu słonecznego który się rozpadł lub ona sama została wytrącona z orbity, ale na niej już zdążyło się wykształcić życie i inteligentne istoty. Mogli oni wiedzieć co się stanie i się odpowiednio zabezpieczyli by przeżyć to. Możliwe że wykopali głębokie tunele w głąb ich planety by zapewnić sobie ciepło potrzebne do życia i energię. W czasie gdy ta planeta błądziła w kosmosie została "zassana" przez grawitację naszego układu słonecznego (słońca i planet), ale miała dużą prędkość i nie mogła mieć normalnej orbity tak jak inne planety tylko bardzo rozciągniętą.
Podczas 1 z "wizyt" przelatywała blisko Tiamant (chyba dobrze napisałem), a że posiadała duże pole magnetyczne sprawiła że płyty tektoniczne na niej zaczęły się poruszać, ale gdy ją mijała 1 z jej satelitów uderzył w Tiamant dokładnie w 1 z uskoków.
Siła była tak duża że rozerwało planetę na 2 części. Pierwsza rozpadła się na drobne kawałeczki tworząc pas pomiędzy Marsem a Jowiszem, a druga wraz z księżycem Tiamant powędrowała bliżej słońca i ustabilizowała się na innej orbicie, to nasza Ziemia.
A Nibiru oddaliła się od poważnie zranionej (uszkodzonej) planety.

A wiecie dlaczego Ziemia ma tak duży księżyc? Naturalnie powstanie tak dużego księżyca tak blisko planety jest prawie niemożliwe, a Ziemia nie mogła przechwycić takiego obiektu, gdyż jest za mała, a obiekt wielkości księżyca po prostu by ją minął. Dlatego sądzę że on musiał pochodzić od Tiamant której nasza planeta jest pozostałością. Na temat księżyca mam jeszcze inną teorię ale nie dotyczy tego tematu. Rasa mieszkająca na Planecie X mogła zmienić swój naturalny wygląd, wyewoluować. Na ich planecie mogły skończyć się już minerały potrzebne do podtrzymania ich egzystencji na Nibiru i szukali ich na Ziemi.
Potrzebowali oni jednak kogoś lub czegoś co mogło by pomóc im wydobyć te minerały i mogli wtedy stworzyć człowieka.
Potem gdy zebrali już zapasy wrócili na Nibiru i mogą nadal tam być.

Mogli oni widzieć że nasz gatunek się rozwija i mogli oni rozwinąć technologie maskowania, przez co możemy ich nie widzieć, ale oni cały czas nas obserwują. Może przybędą ponownie po surowce naszej planety, może nas podbić, albo przekazać nam wiedzę i zaproponować pokój między naszymi rasami?
Albo już nie żyją i pozostała tylko po nich planeta, lub widzimy tylko jej widmo, a ona już dawno nie istnieje.
Geolodzy twierdzą że przebiegunowania Ziemi miały miejsca wielokrotnie w czasie jej istnienia, można to stwierdzić po zastygłej lawie, gdyż układa się ona względem biegunów magnetycznych i jest zauważalna zmiana pomiędzy pewnymi okresami. Wynika z tego to że biegun południowy nie zawsze był na południu a północny na północnym.
Wynikiem przebiegunowania może też być hiperaktywność słońca która podobno ma być 21.12.2012, według kalendarza majów.
Naukowcy ustalili (nie pamiętam gdzie już to czytałem) że hiperaktywność słońca będzie miała miejsce w czasie pomiędzy 2011 a 2013r.

Źródło - Wikipedia:
"Nibiru (lub Niburu) dla babilończyków było ciałem niebieskim, powiązanym z bóstwem Marduk. Nazwa ma pochodzenie akadyjskie i oznacza "miejsce skrzyżowania" lub "planetę przejścia"" (...) "Niburu miała przechodzić przez Układ Słoneczny i kiedyś zbliżyć się do Ziemi. Zdaniem Sumeryjczyków, Niburu zamieszkiwała pozaziemska cywilizacja: Annunaki (co oznacza w języku sumeryjskim "ci, którzy przybyli z nieba")." Niesamowite że o tym wcześniej nie słyszałem, już nie mogę się doczekać 2011


Nibiru - Planeta X

 

       Jak na razie każde dziecko wie, że w układzie słonecznym znajduje się dziewięć planet. Ale czy na pewno? Jowisz, Saturn, Uran, Neptun i Pluton to to pięć planet zewnętrznych układu. Uran został odkryty przy użyciu udoskonalonego teleskopu w 1781 roku. Istnienie Neptuna przewidziano w 1846 roku w wyniku obliczeń matematycznych. A ponieważ zaobserwowano odchylenia w orbicie Neptuna, tak jakby działała na niego jakaś siła grawitacji, odkryto w 1930 roku Plutona.

       W 1841 John Couch Adams rozpoczął badanie sporych nieregularności w ruchu Urana. W 1845 roku Urbain Le Verrier również rozpoczął obserwacje tych zaburzeń. Adams przedstwiła dwa odmienne rozwiązania tego problemu przyjmując, że zaburzenia te były wynikiem oddziaływania siły grawitacji nieznanej planety. W 1846 roku, w miesiąc po odkryciu Neptuna, Le Verrier ogłosił, że może istnieć nie znana dotychczas planeta. W grudniu tego roku odkryty został duży księżyc Neptuna Tryton, którego masa była na tyle duża, by wpływać na przebieg orbity Urana. Inną drogą poszedł David Todd. Przy pomocy metody graficznej obliczył parametry hipotetycznej planety. Miałaby ona znajdować się w odległości 52 j.a. , okres obiegu wokół Słońca miał wynosić 375 lat. Poszukiwaniami hipotetycznej planety zajmował się również odkrywca kanałów na Marsie Percival Lowell. Jednak bez sukcesu. Obecne obliczenia potwierdzają zaburzenia orbita Urana i Neptuna. Dr. Thomas C. Van Flandern, astronom z United States Naval Obserwatory twierdzi, że mogą być powodowane przez pojedynczą nie odkrytą planetę. Obliczył on, że dziesiąta planeta powinna być dwa do pięć razy większa od Ziemi i mieć bardzo eliptyczną orbitę za orbitą Plutona. Ciekawa teoria, daje wiele do myślenia.


       Jak podał "New York Times" z 19 czerwca 1982 roku coś daleko poza znanym nam system słonecznym wydaje się pociągać Urana i Neptuna. Jakaś siła grawitacji powoduje perturbacje w orbitach tych planet. Jej źródłem może być długo poszukiwana planeta X. Ostatnimi czasy przeszukiwanie nieba zaprowadziło do odkrycia w 1930 roku Plutona, dziewiątej planety. Ale historia ta rozpoczyna się dużo wcześniej, jeszcze przed odkryciem w 1781 roku Urana przez W. Herschela. Wtedy to system planetarny kończył się na Saturnie. Dziś naukowcy akceptują teorię płyt tektonicznych.

       Badania dowodzą, że w odległej przeszłości kontynenty na Ziemi znajdowały się tylko z jednej strony planety. Powstaje zatem pytanie, co znajdowało się z drugiej strony ? Druga strona była opisywana jako olbrzymia szczelina, mówią o tym legendy Sumerów. Sumerowie twierdzili, że Ziemia była połową planety o nazwie Tiamat, która rozpadła się w wyniku kolizji z planetą Nibiru (lub planetą X)

       W 1982 roku NASA uznała możliwość istnienia Planety X. Rok później satelita IRAS zaobserwował duży tajemniczy obiekt w odległej przestrzeni. Szef projektu IRAS powiedział, że owo ciało niebieskie może być tak duże jak Jowisz i być może tak blisko Ziemi, że mogłoby uchodzić za część nasze systemu słonecznego.

 

Legendy Sumaryjskie

      

Zapiski sprzed 6 tysięcy lat dotyczące systemu słonecznego zawierają o jedną planetę więcej to właśnie Nibiru, nazywana planetą zderzenia. Zapiski te zawierają również dane dotyczące tej planety. Dlaczego Planeta X nie była ostatnio widoczna ? Otóż, poglądy starożytnej i nowoczesnej astronomii sugerują, że orbita Planety X jest podobną do orbit komet, umiejscawiają tą planetę w odległej przestrzeni kosmicznej, daleko poza orbitą Plutona. Sumeryjskie zapiski potwierdzają obserwacje współczesnych astronomów.

       Niesamowita wiedza jaką posiadali Sumerowie 6 tysięcy lat temu i ta która dzisiaj jest wykładana na uniwersytetach, wiąże się ze sobą. Otóż we wczesnej młodości wszystkie lądy na Ziemi były ze sobą złączone. Proces zwany jako dryft kontynentalny spowodował rozsunięcie się lądów, które można dzisiaj obserwować. Patrząc na mapę łatwo zaobserwować jak linie brzegowe jednych kontynentów pasują do innych. Mogłoby to oznaczać, że Ziemia była kiedyś połową planety. Wyobraźmy sobie, że cała woda oceaniczna i morska znajdująca się na naszej planecie wyparowała, można by wtedy zobaczyć dużą szczelinę w miejscu brakującej części Ziemi. Gdzie podziała się część Ziemi i dlaczego Ziemia jest tylko połową planety ? Sumeryjskie opisy stwierdzają, że Planeta X (Nibiru) jak nazywali ją Sumerowie zderzyła się w odległej przeszłości z Ziemią. Pozostałością oderwanej części Ziemi jest pas asteroidów oraz orbitujące wokół Słońca komety.

       W lutym 1971 roku amerykańska sonda Pioneer 10 zabrała ze sobą z Ziemi aluminiową tabliczkę z wygrawerowanym rysunkiem naszego układu słonecznego, z której planety wystartowała i podobiznami zamieszkujących ją istot rozumnych. Według obecnego stanu wiedzy Ziemia jest trzecią planetą od Słońca, co jest zgodne z prawdą jeśli Słońce przyjmiemy za środek układu. Gdyby ktoś przechwycił tabliczkę z rysunkiem mógłby jednak zacząć liczyć od planet zewnętrznych, i tak Pluton byłby pierwszą planetą, a Ziemia siódmą.

       Z ziemskiego punktu widzenia wschody i zachody planet układu słonecznego potwierdzają założenie o stałości ich orbit. Podobnie rzecz ma się w przypadku komet. Komety mogą obiegać Słońce po orbitach znacznie od niego oddalonych w swoim najdalszym punkcie. Na przykład kometa Kohoutka oddala się od Słońca na odległość sześć razy większą niż odległość Plutona. Pomimo to wiemy o jej obecności.

       Na podstawie podań z Mezopotamii i źródeł biblijnych wynika, że okres obiegu dziesiątej planety wokół Słońca wynosi 3600 lat. Mówią o tym również teksty Sumeryjskie, w których orbita tej planety jest idealnym okręgiem. Poza tym liczba 3600 była przez Sumerów uważana za bardzo ważną.


       Ludzie antycznego świata kojarzyli okresowe zbliżanie się 10 planety za oznakę wielkich wstrząsów, wielkich zmian, nowej ery. Mezopotamskie teksty mówią, że okresowe pojawianie się planety w wyniku zbliżania się jej orbity do Słońca, potrafili oni przewidzieć z dużą dokładnością. W Starym Testamencie wzmianki o takim zbliżeniu się 10 planety to okres deszczu, trzęsień ziemi i innych kataklizmów. W biblijnych ustępach znajdziemy, podobnie jak w ich Mezopotamskich odpowiednikach, wzmianki o znajdującej się w sąsiedztwie Ziemi olbrzymiej planecie, oddziaływującą ogromną siłą grawitacji. Wtedy słowa proroka Izajasza mówiące o przybyszu z dalekiego Nieba, przybywającym by zniszczyć Ziemię mogą stać się bardziej zrozumiałe.






Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja strona:
Twoja wiadomość:

Bo największe szczęście w życiu-kochać i być kochanym  
   
Reklama  
   
kontakt przez E-mail  
  E-mail ashkpour@op.pl, ashkpour13@o2.pl, ashkpour@googlemail.com, ashkpour@hotmail.com Komunikatory : MSN ashkpour@hotmail.com GADU 2216407 SKYPE ashkpour

Moje życie jest warte 75918 złociszy!

 
Wiersze  
  Š 2007 Magda Buraczewska  
 
  free counters  
chat-chacik  
 
 
Odwiedzilo mnie 1080118 odwiedzającyDzieki
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=